Korona Gór Polski: Jak zacząć zdobywanie szczytów? Powitanie na blogu KGP na skróty.
Stało się. Wsiąkłem. A zaczęło się od wizyty u wuja w Kłodzku. Gość, jak to lokals, stwierdził, że skoczymy sobie na Śnieżnik. No i fajnie, góra zacna, widoki też, ale logistycznie wujaszek zafundował mi niezły „test wiary”. Wracaliśmy od strony Czarnej Góry i powiem wam jedno: to zejście było tak strome, że kolana do dziś proszą o wybaczenie. Ale wiecie co? Mimo że tyłek mnie bolał od hamowania na piętach, to właśnie tam, na tym stromym zejściu, poczułem, że to jest to.
Pomysł na Koronę Gór Polski (KGP)? Wpadł mi do głowy zupełnie z czapy. Pewnie coś mignęło mi w necie między jednym a drugim memem z kotem i uznałem: „Dobra, wchodzę w to”. 28 szczytów, zero zbędnego filozofowania, po prostu konkretne wyzwanie logistyczne.
Gdzie po pieczątkę? (Na start)
Zanim wbijesz na pierwszy szczyt, musisz mieć gdzie przybijać „blachy”. Twoim centrum dowodzenia jest Klub Zdobywców Korony Gór Polski. Ja zapisałem się przez ich stronę internetową. Całość jest prosta i przyjemna jak zjedzenie zimnego loda w upalny dzień. Opłata wpisowa jest jednorazowa. Płacisz raz, stajesz się członkiem klubu i masz spokój na lata (albo do czasu zdobycia wszystkich 28 szczytów). Przy okazji wypełniania formularza warto też dorzucić do koszyka odznakę członka klubu (taki stylowy, metalowy znaczek, który fajnie wygląda przy plecaku).
Całość (wpisowe + książeczka + ewentualna odznaka + wysyłka)
zamknie się w okolicach 75zł, zależnie od tego, co wybierzesz.
Link do zapisów:
https://kgp.info.pl/akces-do-klubu/Instrukcja: Wypełniasz formularz, robisz przelew i czekasz.
Logistyka: Ja swoją książeczkę odebrałem z Paczkomatu po kilku dniach. Szybko, sprawnie, bez stania w kolejkach na poczcie.
Wypełnianie książeczki KGP: Data, pieczątka, foto. Instrukcja
Logistyka dla leniwych (i mądrych)
Góry to przygoda, a nie walka o przetrwanie, więc umówmy się co do kilku zasad, żebyś nie skończył jako bohater wieczornych wiadomości:
Buty: Błagam, zostaw lakierki na wesele szwagra, a klapki na basen. Porządny bieżnik to podstawa, żebyś nie zjeżdżał na tyłku tam, gdzie ja u wuja w Kłodzku.
Woda: Pij, zanim poczujesz pragnienie. Odwodniony Kowalski to marudny Kowalski.
Zima to nie żarty: Jak jest śnieg, to do plecaka lądują raczki. Bez nich na oblodzonym podejściu wyglądasz jak sarenka na lodzie.
Cebulka: Ubieraj się warstwowo. Jak Ci gorąco – zrzucasz, jak piździ – zakładasz. Proste? Proste.
Bezpieczeństwo: Instalujesz aplikację RATUNEK. Masz nadzieję, że nigdy jej nie użyjesz, ale musisz ją mieć w telefonie.
- Pobierz aplikację RATUNEK (Android):
RatunekGooglePlay - Pobierz aplikację RATUNEK (iOS):
RatunekAppStore
Moje wrażenia? Na razie jest ogień. Chcę to zrobić szybko, sprawnie i bez zbędnego błądzenia. Będę Wam wrzucał najkrótsze trasy, najlepsze parkingi i miejsca, gdzie pieczątki nie trzeba szukać z wykrywaczem metalu.
Podsumowanie techniczne – Start Projektu
Cel: Korona Gór Polski (28 szczytów)
Status: Zapisany do klubu, książeczka w kieszeni.
Trudność logistyczna: 2/10 (paczkomat robi robotę).
Plan: Zdobyć wszystko, nie marnując czasu na błądzenie.

Komentarze
Prześlij komentarz