Posty

Planowanie KGP: Jak zgrać wyprawę, znaleźć parking pod szczytem i się nie zajechać (+ DARMOWY PLANER)

Obraz
Siemano! Wiecie, co potrafi zabić zapał do zdobywania Korony Gór Polski szybciej niż ulewa na szlaku? Ślęczenie przez tydzień nad mapami, żeby sensownie zgrać dojazdy, trasy i parkingi. Kiedy zaczynałem moją przygodę, planowanie wyjazdu w góry wydawało mi się masakrycznie trudne i czasochłonne. Zamiast kręcić się w kółko i przepalać hajs na paliwo, wypracowałem prosty schemat, który powtarzam przy każdym wyjeździe. Zaraz Wam pokażę, jak zaplanować wyjazd w góry z głową , żeby to była czysta przyjemność, a nie logistyczny koszmar. (A jeśli w ogóle nie wiecie, z czym to się je, zajrzyjcie najpierw do mojego poradnika: 📍 Korona Gór Polski – jak zacząć, książeczka i pieczątki ). Na końcu tego wpisu podrzucam Wam też gotowe narzędzie, które odwala za nas najgorszą robotę!

5 szczytów Korony Gór Polski (KGP) w 4 dni: Plan i logistyka – Łysica, Tarnica, Radziejowa

Obraz
Siemanko! Tu Kuba. Majówka to dla większości czas grillowania, ale my postanowiliśmy wykorzystać długi weekend, żeby konkretnie "dojechać" listę szczytów w drodze po Koronę Gór Polski (KGP) .

Korona Gór Polski (KGP) i atrakcje w okolicy – Co zwiedzić przy okazji?

Obraz
Siemanko! Tu Kuba. Skoro mamy ferie zimowe, a do kolejnych wyjść w góry jeszcze chwila, to idealny czas, żeby blog trochę ożył. Dla mnie Korona Gór Polski (KGP) to przede wszystkim logistyczna układanka. Skoro i tak jedziecie kawał drogi pod dany szczyt, warto wykorzystać ten czas na maksa i zobaczyć najciekawsze atrakcje turystyczne w górach .

Zimowa Korona Gór Polski (KGP) w 2 dni – Orlica, Jagodna, Kłodzka Góra: Plan i logistyka

Obraz
Siemanko! Tu Kuba. Jeśli myślisz, że zdobywanie Korony Gór Polski zimą to zabawa tylko dla profesjonalistów ze sprzętem za miliony, ten post wyprowadzi Cię z błędu. Pod koniec grudnia ruszyliśmy w Kotlinę Kłodzką, żeby „dojechać” kolejne 3 szczyty: Orlicę, Jagodną i Kłodzką Górę . Było wszystko: mróz -7 stopni, walka o parking z narciarzami i nawigacja, która chciała nas zostawić w środku lasu. To nasza kolejna misja w drodze po KGP – ostatnio w trzy dni  [„cyknęliśmy” 6 szczytów na zachodzie Polski – sprawdź tę trasę]   a tym razem przyszedł czas na prawdziwy, zimowy sprawdzian. Poniżej znajdziesz mój kompletny plan na 3 szczyty KGP w 2 dni: sprawdzoną logistykę, darmowe parkingi oraz wskazówki, jak bezpiecznie zdobyć te wierzchołki zimą. Lecimy z tym! 1. Orlica (1084 m n.p.m.) – Góry Orlickie Orlica to idealna góra na rozgrzewkę. Wyjechaliśmy z Krotoszyna o 7:00, a pod szlakiem byliśmy o 10:00. Logistyka i parking: Najlepiej ustawić nawigację na 📌Parking pod Sołtysią Kop...

Co zabrać w góry? Lista sprzętu i ubrań na Koronę Gór Polski (KGP) + PDF

Obraz
Na wstępie małe wyjaśnienie: nie jestem żadnym profesjonalnym specjalistą od górskiego szpeju. Nie będę Wam cytował katalogów. Mówię Wam po prostu jako praktyk, co sam zabieram i co u mnie zdało egzamin na szlaku. Jeśli interesuje Was sprzęt w góry dla początkujących , to ten tekst jest dla Was.

Korona Gór Polski – 6 szczytów w 3 dni (Sudety) – Parkingi, czasy przejścia i mapa trasy

Obraz
Siemanko! Tu Kuba. Jeśli myślisz, że zdobywanie Korony Gór Polski  to tylko krew, pot i łzy profesjonalistów w rajtuzach, to mam dla Ciebie newsa: da się to ogarnąć na luzie, nawet z partnerką, która woli spacery niż wspinaczkę. W sierpniu 2025 roku ruszyliśmy z Krotoszyna, żeby w trzy dni „cyknąć” 6 szczytów na zachodzie Polski. Było wszystko: spacery jak w parku, walka o życie na czworaka i zupa, która nigdy nie powinna opuścić kuchni. Lecimy z tym!  Poniżej znajdziesz mój kompletny KGP plan 3 dni na zachodnią część Korony

Korona Gór Polski (KGP): Jak zacząć? Książeczka, pieczątki i praktyczny poradnik

Obraz
Stało się. Wsiąkłem. A zaczęło się od wizyty u wuja w Kłodzku. Gość, jak to lokals, stwierdził, że skoczymy sobie na Śnieżnik. No i fajnie, góra zacna, widoki też, ale logistycznie wujaszek zafundował mi niezły „test wiary”. Wracaliśmy od strony Czarnej Góry i powiem wam jedno: to zejście było tak strome, że kolana do dziś proszą o wybaczenie. Ale wiecie co? Mimo że tyłek mnie bolał od hamowania na piętach, to właśnie tam, na tym stromym zejściu, poczułem, że to jest to.