Sprzęt na Koronę Gór Polski – co zabrać, żeby nie wyć z bólu?
1. Jakie buty na Koronę Gór Polski? (Moje doświadczenia z Lidla)
Słuchajcie, nie dajcie się zwariować. Ja swoje buty kupiłem w Lidlu i sprawdziły się świetnie! Nie potrzebujesz logotypu za dwa tysiące, żeby wejść na Śnieżkę. Ale są dwie zasady, których nie przeskoczysz:Twarda podeszwa z porządnym bieżnikiem: To podstawa, żeby nie zjechać na tyłku z Waligóry.
Dopasowanie i wiązanie: But musi być dobrze zawiązany! Jeśli noga lata Ci w środku, to przy schodzeniu palce dobijają do czubka i... możesz pożegnać się z paznokciami. Moja partnerka przekonała się o tym boleśnie na własnej skórze, więc bierzcie to serio. To boli i wygląda słabo.
2. Ubiór: Sprzęt w góry dla początkujących – zasada „na cebulkę”
Jeśli chodzi o ubrania, to trzymam się jednej zasady: warstwy, czyli tzw. cebulka. Pogoda w górach zmienia się co pięć minut, więc lepiej mieć na sobie kilka cienkich rzeczy niż jedną grubą.
Podobnie jak w przypadku butów – nie mam drogich, markowych ciuchów. Moja szafa górska to:Koszulki i spodnie z Decathlonu (firma Quechua).
Bluza z Biedronki (Hi-Mountain).
Do tego jakaś kurtka typu softshell, a zimą po prostu kurtka narciarska.
Da się? Da się! I wcale nie zmarzłem ani się nie przegrzałem.
3. Kije trekkingowe: Moja wielka zazdrość
Przyznam się Wam bez bicia – nie miałem kijków na tym wyjeździe i... strasznie żałuję. Patrzyłem z zazdrością na ludzi, którzy śmigali z nimi w dół, podczas gdy moje kolana błagały o litość. Kije to świetna sprawa na długie trasy, sam właśnie szukam jakiejś pary na kolejny trip. Zostawiam to jednak do wyboru każdemu z Was – np. na Waligórze i tak by się nie przydały, bo tam trzeba pomagać sobie rękami. Twoje stawy Ci za to podziękują na zejściach ze Śnieżki czy Wysokiej Kopy.
4. Elektronika i Plecak: Smartwatch, Powerbank i aplikacja Ratunek
Wyciąganie telefonu na każdym rozdrożu bywa upierdliwe. Ja korzystam z Samsunga Galaxy Watch 5 Pro.
Tip: Ściągam trasę w pliku GPX na zegarek i mam nawigację na nadgarstku. To totalny game changer! Szczególnie zimą, kiedy nie chcesz mrozić rąk.
Mapa papierowa: Pamiętajcie jednak, że elektronika bywa zawodna. Mapa papierowa w plecaku to u mnie zawsze bezpieczny „plan B” – bateria w niej nigdy nie pada.
Powerbank i aplikacja RATUNEK: Powerbank w plecaku to spokój ducha. Aplikację Ratunek zainstalujcie obowiązkowo – w razie kłopotów pozwala automatycznie podać lokalizację ratownikom. LINK
Plecak: Cały ten szpej pakuję do plecaka SPOKEY Vision 23. W zupełności wystarcza na jednodniowe wyprawy. Ten konkretny model nie jest już co prawda dostępny w sprzedaży, ale szukajcie czegoś o bardzo podobnych parametrach. LINK
5. Lista rzeczy w góry: Suchy prowiant i nawodnienie
W góry zawsze ruszamy z konkretnym zapasem. Nasza klasyczna lista rzeczy w góry do jedzenia to:
Żelki, batony proteinowe lub zwykłe (szybka energia na podejściach).
Kabanosy i czasem domowe kanapki (konkret na szczycie).
Picie: Zawsze mamy przynajmniej 1,5 litra wody ze sobą. Na dłuższą trasę warto mieć też izotonik w plecaku – szybciej stawia na nogi niż sama woda. Reszta zapasu zawsze czeka w aucie.
Logistyczny tip: Kiedy nocujemy gdzieś w trasie, zakupy robimy po prostu w markecie po drodze do noclegu. Uzupełniamy wtedy prowiant przed kolejnym dniem na szlaku, żeby rano nie tracić czasu.
6. Mała apteczka: Twój anioł stróż
Nigdy nie ruszam się bez małej apteczki. Co mam w środku?
Kilka plastrów, tabletki przeciwbólowe, jałową gazę, bandaż i mini nożyczki.
Folia NRC: Obowiązkowo! Chroni przed wychłodzeniem w razie wypadku.
Higiena: Wrzucam tam też mały żel antybakteryjny i chusteczki.
7. Portfel i dokumenty: Nie tylko karta!
Pamiętajcie, żeby zawsze mieć przy sobie dokumenty i – co ważne – trochę gotówki. W wielu miejscach, szczególnie na parkingach pod szlakami, płatność kartą nie przejdzie.
8. Co zostawić w aucie? (Logistyka dla leniwych)
Auto to Twoja baza. Zawsze mam tam: zapas wody, izotoniki, suche ciuchy i zapasowe skarpety. Maść końska na obolałe nogi po powrocie też robi robotę.
❄️ Bonus: Co zabrać w góry zimą? (Ferie tuż-tuż!)
W górach nie ma żartów, gdy spadnie śnieg. Oto krótka lista, co zabrać w góry zimą:
Raczki turystyczne: Nawet na łagodnym szlaku może być lód. Wrzucasz do plecaka i zakładasz w 10 sekund. LINK
Stuptuty: Ochraniacze na nogawki – dzięki nim śnieg nie wpada do butów od góry. LINK
Latarka czołówka: Zimą dzień kończy się o 15:30. Telefon padnie od mrozu, czołówka – nie. LINK
Termos i ogrzewacze chemiczne do rąk: Ciepła herbata i ogrzewacze (np. te z Action) to zimowy ratunek.
🔥 PREZENT: Interaktywny Niezbędnik Górski (PDF)
Przygotowałem dla Was coś specjalnego – Interaktywny Niezbędnik Górski. To lista w formie PDF, którą możecie wydrukować lub odhaczać na telefonie w aplikacji Adobe Acrobat Reader.
👉
Podsumowanie sprzętowe:
| Co zabieram? | Dlaczego warto & Koszt |
| Buty z Lidla ⭐⭐⭐⭐⭐ | Solidna podeszwa i bieżnik; nie do zdarcia. Koszt: Super budżetowy |
| Plecak Spokey ⭐⭐⭐⭐⭐ | Lekki i pakowny; idealny na jeden dzień. Dostępność: Szukaj podobnych |
| Zegarek (GPX) ⭐⭐⭐⭐⭐ | Wygodna nawigacja prosto z nadgarstka. Koszt: Premium |
| Ubiór Cebulka ⭐⭐⭐⭐⭐ | Dobra termika bez przepłacania za logo. Sklepy: Lidl, Biedra, Quechua |
| Prowiant & Woda 🍎 | Kabanosy, żelki i 1,5L wody to paliwo w trasie. Logistyka: Zakupy w trasie |
| Raczki & Czoło ❄️ | Zimą to jedyna gwarancja bezpieczeństwa. Ważne: Obowiązkowe zimą! |
| Apteczka + NRC 🩹 | Twoje "ubezpieczenie" na wypadek kłopotów. Koszt: Groszowe sprawy |
Co dalej z moją Koroną? 🏔️
Lista sprzętu to dopiero początek – prawdziwa zabawa zaczyna się na szlaku! Przede mną kolejne 22 szczyty do zdobycia.
💡 Dopiero zaczynasz? Jeśli ten wpis zainspirował Cię do ruszenia na szlak, koniecznie sprawdź mój poradnik: [📍Korona Gór Polski – jak zacząć, gdzie kupić książeczkę i jak zbierać pieczątki].
Jeśli chcesz zobaczyć, jak mój „szpej z marketu” radzi sobie w trudniejszych warunkach, śledź moje relacje na żywo:
TikTok – to tu najszybciej zobaczysz testy sprzętu w akcji!
Instagram – wpadaj po fotki z tras i codzienne górskie triki.
Facebook – bądź na bieżąco i pogadajmy o planach na kolejne wyprawy.
Pamiętaj, żeby pobrać swój Niezbędnik Górski (PDF) – niech służy Ci tak dobrze, jak mi! A jeśli masz swoje sprawdzone patenty na tani i dobry sprzęt, koniecznie daj znać w komentarzu poniżej. Chętnie przetestuję coś nowego na kolejnym szlaku!
Do zobaczenia na trasie! 👣




Komentarze
Prześlij komentarz